Żywe witaminy

okladka-zhyvi-vitaminy
Była sobie raz dziewczynka Gabrysia, która nie lubiła jeść owoców. Domagała się cukierków, ciastek, czekoladek, ale smacznych i zdrowych owoców jeść nie chciała. Pewnego ranka dziewczynka obudziła się i zdała sobie sprawę, że zupełnie nie ma siły. Nie mogła nawet wstać z łóżka. — Jesteś chora? — zapytała z niepokojem mama. — Chyba nie. Ale nie chce mi się wstawać, chociaż się wyspałam — odpowiedziała Gabrysia. Mama zrozumiała, o co chodzi. Była zima, a Gabrysia nie jadła owoców, więc bez witamin osłabła. — Przygotuję ci magiczną sałatkę z żywych witamin — zaproponowała mama. — Jak to? — Gabrysia otworzyła szeroko oczy ze zdziwienia. — Zaraz zobaczysz — powiedziała mama i poszła do kuchni. Wzięła jabłko, banana, pomarańczę, persymonę i gruszkę. Pokroiła owoce, polała je śmietaną z miodem i przyniosła córce. — Co to jest? — zdziwiła się Gabrysia. — Jesteśmy żywymi witaminami — odpowiedziały chórem owoce. — Zawieram dużo żelaza, które jest potrzebne dla zdrowej krwi — ogłosiło z dumą jabłko.
5,0
110
  • 5–7 lat
  • Dla chłopca
  • Dla dziewczynki
  • umiejętności życiowe
  • świat wokół nas

Żeby czytać bajki lub słuchać bajek, musisz się zalogować

Zaloguj się

Pliki cookie

Używamy plików cookie, aby ulepszyć działanie serwisu. Klikając „Akceptuj wszystkie”, wyrażasz zgodę na przetwarzanie plików cookie zgodnie z polityką prywatności

Background
Background