Zamek dla księżniczki
Mała Diana budowała na brzegu morza zamek z piasku. Obok opalali się jej mama i tata. Dziewczynka starannie oklepywała łopatką mury piaskowej budowli. A fale ukradkiem ją podmywały. Dziewczynka sypała piasek znowu i znowu, i rękami nadawała mu odpowiednią formę. Chciała wybudować zamek dla księżniczki.
Nagle obok rozległ się czyjś głos.
— Cześć!
Diana rozejrzała się, ale nikogo nie zobaczyła.
— Tu jesteśmy, w wodzie! — odezwało się już kilka głosów.
Dziewczynka popatrzyła na fale i dostrzegła kołyszące się na nich piękne meduzy. Były podobne do dam w eleganckich kapeluszach.
— My też chcemy taki cudowny zamek! — powiedziała jedna z meduz.
— Tak, my w ogóle nie mamy domku, tylko wielkie morze — dodała druga meduza.
— Może zbudujesz dla nas zamek w morzu? — zapytała trzecia meduza.
— Ale ja nie umiem oddychać pod wodą! — powiedziała dziewczynka.
— Ależ będziesz umiała! Jesteśmy przecież magicznymi meduzami! — powiedziały chórem wszystkie trzy morskie damy, a brzeg spowiła dziwna mgła.
Diana wzięła swoją łopatkę i weszła do morza. Iść w wodzie było bardzo łatwo, a po zanurzeniu głowy dziewczynka z radością odkryła, że pod powierzchnią też oddycha się zaskakująco dobrze.