Zajączek, który nic nie robił
Był sobie kiedyś zajączek, który całymi dniami nic nie robił. Nie dlatego, że nie chciał, ale dlatego, że bał się krytyki ze strony innych zwierząt. Ale one nic o tym nie wiedziały, dlatego naszego zajączka nazywały leniuchem.
–– Nie znudziło ci się całe dnie nic nie robić? –– zapytała go przelatująca obok pszczoła.
–– Nie znudziło mi się –– odpowiedział zając.
–– Może popilnujesz moich dzieci, kiedy będę w pracy?
–– Nie mogę. Jeszcze coś zrobię nie tak…
I zajączek nadal siedział bezczynnie. Nagle usłyszał w pobliżu głośny krzyk:
–– Ratunku! Pomocy!
Obrócił się i zobaczył, że orzeł złapał mysz polną w swoje szpony.
„Jeśli teraz wysoko podskoczę i złapię myszkę, to może uda mi się ją uratować. Jeśli nic nie zrobię, to nikt mi nic złego nie powie, ale myszka zginie” –– pomyślał zajączek i znów usłyszał rozpaczliwy pisk myszy.
Nagle podskoczył z całej siły, chwycił mysz i boleśnie ugryzł orła w łapę. Ten z zaskoczenia rozluźnił pazury i wypuścił zdobycz, a myszka i zajączek szybko uciekli i ukryli się przed drapieżnikiem.
–– Dziękuję ci, uratowałeś mnie! Jesteś prawdziwym bohaterem! –– wykrzyknęła z zachwytem myszka.
–– Bardzo się cieszę, że mogłem ci pomóc. A gdyby mi się to nie udało, miałabyś mi za złe? –– zapytał zajączek.
–– Nie, oczywiście, że nie! Nie należy bać się czegoś zrobić tylko dlatego, że ktoś cię skrytykuje. Każdy popełnia błędy i każdy ma prawo do własnej opinii. Dlatego głupotą jest nie robić nic z powodu swoich obaw. Tym bardziej, że ktoś może cię krytykować za to, że całymi dniami nic nie robisz. Nie myślałeś o tym?