Wiosno, przyjdź!

vesno-prykhodj
Tego dnia kaczka Kwaczka obudziła się wcześniej, niż zwykle. A to dlatego, że rozbudził ją niezwykle jasny promień słońca. ― Czyżby niedługo miała nadejść wiosna? ― powiedziała Kwaczka, ziewając. Rozejrzała się dokoła i obejrzała staw, na którym mieszkała jej kacza rodzina. Zimą nie zamarzał, więc kaczki zostały tam zimować, nie odleciały do ciepłych krajów. Warstewka lodu pokrywała wodę tylko przy brzegach, a tego ranka stały się cieńsze. ― Chyba mam rację ― uśmiechnęła się kaczka. ― Już dawno słoneczko tak nie przygrzewało. Od chwili, kiedy nadeszła zima... Kwaczka nagle tak zapragnęła przyśpieszyć nadejście wiosny, że postanowiła uwolnić staw od kawałków pozostałego lodu. ― Zaraz sprzątnę cały lód i wiosna zrozumie, że pora przyjść ― mówiła do siebie kaczuszka. ― Mój staw szybciej się nagrzeje i będzie nam dobrze. Wiosno, przyjdź szybciej! Kwaczka podpłynęła i zaczęła dziobem odgarniać lodową skorupę. Kiedy cały lód już leżał na brzegu, szybko rozpuścił się w promieniach słońca, a woda wsiąkła w ziemię. A kiedy przebudzona z zimowego snu ziemia poczuła wilgoć, dała życie młodziutkiej trawie. Kaczka zobaczyła, że dokoła zbiornika wodnego zaczęła wyrastać zieleń, a woda w stawie zrobiła się cieplejsza. Kwaczka zrozumiała, że jej starania były skuteczne i bardzo się ucieszyła.
5,0
204
  • Do 5 lat
  • Dla chłopca
  • Dla dziewczynki
  • emocje

Żeby czytać bajki lub słuchać bajek, musisz się zalogować

Zaloguj się

Pliki cookie

Używamy plików cookie, aby ulepszyć działanie serwisu. Klikając „Akceptuj wszystkie”, wyrażasz zgodę na przetwarzanie plików cookie zgodnie z polityką prywatności

Background
Background