Wiercik i pomoc
W pewnym zielonym ogrodzie żył sobie robaczek imieniem Wiercik. Każdego dnia wesoło kopał w ziemi, budował labirynty i bawił się z przyjaciółmi: małymi pająkami i mrówkami.
Pewnego razu, kiedy Wiercik robił nowy labirynt, utknął między kamykami. Wysilał się, ale nie potrafił się uwolnić. Robaczek wystraszył się i zaczął płakać, bo nie wiedział, co robić. I wtedy podszedł do niego stary żuk.
― Co się stało, malutki? ― zapytał żuk.
― Uwiązłem, nie mogę się wydostać! ― zapłakał robaczek.
Stary żuk uśmiechnął się i powiedział:
― Nic się nie bój, zaraz ci pomogę! Następnym razem, kiedy czegoś nie wiesz albo sam czegoś nie umiesz zrobić, nie bój się zwrócić o pomoc do kogoś dorosłego. Proszenie o pomoc to całkiem normalna sprawa.
I żuk pomógł Wiercikowi się uwolnić. Robaczek ucieszył się i podziękował. Teraz Wiercik wiedział, że zwracanie się do starszych o pomoc to nic strasznego ani wstydliwego.
Innym razem robaczek i jego przyjaciele urządzili wyścigi. Wiercik stwierdził, że nie umie biegać tak szybko, jak inni. Starał się ze wszystkich sił, ale i tak zostawał w tyle. Robaczek na początku się zmartwił, ale potem przypomniał sobie, co mu przed kilkoma dniami powiedział stary żuk.