Wielkie serce
Żył sobie na świecie samotny piesek, który nie miał swojego pana. Dlatego mieszkał na ulicy i często marzł nocami, bo nie miał nawet swojej budki. I nie było nikogo, kto by go ogrzał.
Pewnego wieczoru, kiedy piesek szukał sobie jakiegoś miejsca do spania, zobaczył smutnego kotka, który siedział i drżał z zimna.
― Hej, czemu jesteś taki smutny? ― zapytał piesek.
― Zimno mi i chcę do domu... ― odpowiedział kotek.
― Co się stało? Czemu nie jesteś teraz w swoim domu?
― Moi poprzedni państwo się wyprowadzili, a mnie wyrzucili na ulicę. Powiedzieli, że w nowym mieszkaniu niepotrzebny im kot... ― Kotek rozpłakał się.
― Bądźmy przyjaciółmi ― zaproponował piesek. ― Razem będzie nam cieplej i nie tak strasznie.
― Spróbujmy! ― zgodził się kotek.
Piesek i kotek przytulili się do siebie w kąciku pod ławką, grzejąc się wzajemnie. Rano kotek obudził się i podziękował nowemu przyjacielowi:
― Dziękuję ci za ciepło i troskliwość! Jesteś tak samo mały jak ja, ale masz wielkie serce!
― Nie ma za co. Mnie przy tobie też było ciepło. Mam pomysł, wybierzmy się w ciepłe kraje i już nigdy nie będzie nam zimno ― zaproponował piesek.
Kotek zgodził się i obaj wybrali się w wielką podróż.