Warsztat serdecznego ciepła
W odległej krainie, gdzie słońce świeci wyjątkowo jasno, a wiatr bawi się wielobarwnymi płatkami kwiatów, żył niezwykły młodzieniec imieniem Jan. Był on bardzo mądry, a ludzie przychodzili do niego po radę, aby odnaleźć spokój.
Pewnego pięknego letniego dnia, kiedy kwiaty kwitły na polanach, a ptaki śpiewały swoje melodie, Jan postanowił iść w głąb lasu. Szukał szczególnego drzewa, znanego tylko jemu. Mówiono, że jeśli dotknąć jego liści, stają się one złote i mogą ukoić nawet najbardziej zrozpaczone serca.
Przebrnąwszy przez zarośla, Jan wyszedł nad brzeg małego jeziora o krystalicznie czystej wodzie. Tam, na brzegu, rosło to wyjątkowe drzewo –– wysokie i zgrabne, jakby od wieków przechowywało w sobie mądrość i spokój. Młody człowiek ukląkł obok, pogłaskał jego korę i powiedział cicho:
–– Drogie drzewo, wiem, że twoje liście są magiczne. Dzięki nim mógłbym pomagać ludziom odnaleźć spokój. Opowiedz mi swoją historię i pozwól mi zabrać choć trochę twoich liści do mojej pracowni.
Drzewo odpowiedziało delikatnym szelestem liści:
–– Dawno temu, kiedy świat dopiero się narodził, były tu gęste lasy, wypełnione głosami natury.