Trawka i olbrzym
Żył sobie kiedyś olbrzym, który uważał, że świat kręci się tylko wokół niego i nie dostrzegał niczego innego poza sobą.
Pewnego dnia, jak zwykle, poszedł na spacer do lasu i nagle usłyszał piskliwy głosik:
― Ostrożniej, proszę, nie podepcz mnie!
Olbrzym spojrzał pod nogi i zobaczył małą trawkę, która się do niego odezwała. Po raz pierwszy w życiu zdał sobie sprawę, że oprócz niego na Ziemi istnieją inne żywe istoty!
― Nie depcz mnie! ― powtórzyła trawka.
Olbrzym zatrzymał się i pochylił nad nią:
― Jak to? Okazuje się, że nie jestem tu sam?
― Oczywiście, że nie sam! Spójrz, ile nas tu jest ― odpowiedziała trawka.
― To znaczy, że gdybym na ciebie nadepnął, to by cię bolało? ― zapytał olbrzym.
― Tak, bolało. A jak myślisz?
― Dlaczego nikt mi wcześniej o tym nie powiedział? Czyżby inne trawki milczały? ― zdziwił się olbrzym.
― Może nie milczały. Może to ty ich nie słuchałeś ― odpowiedziała odważna trawka.
Olbrzym delikatnie pogłaskał swoją wielką ręką małą trawkę i uśmiechnął się.
― Jak dobrze, że nie jestem sam na tym świecie! Szkoda, że wcześniej nie zauważałem nikogo wokół siebie. Dziękuję ci, trawko!