Tęcza
Tysiące maleńkich kropelek wesoło krążyło i leciało ku ziemi. Padał deszcz. Rośliny się cieszyły, piły wodę, podstawiały pod deszcz liście, myły się i wyciągały ku górze.
Nagle spośród chmur wyskoczył promień słońca, potem jeszcze jeden i jeszcze jeden... Kropelki zamigotały w słońcu i na niebie pojawiła się tęcza. Była wielka, od jednego końca Ziemi do drugiego.
— Mamusiu, co to jest? — zapytał mały grzybek, który jeszcze nigdy nie widział tęczy.
— To tęcza, synku — wyjaśniła mama-grzyb, która rosła obok.
— A skąd ona się wzięła na niebie? — wypytywał grzybek.
— Słonko i deszczyk robią tęcze — powiedziała mama. — Promienie słońca, kiedy przechodzą przez krople wody, rozświetlają je tymi pięknymi kolorami. W ten sposób razem tworzą tęczę. Jakie w niej widzisz kolory?
Grzybek przyjrzał się tęczy.
— Czerwony... pomarańczowy, żółty... zielony, niebieski, granatowy i... fioletowy.
— Bardzo dobrze, synku — pochwaliła mama. — Tęcza ma siedem kolorów. Promień słońca to czyste białe światło, które może się rozdzielać na siedem pięknych kolorów, które właśnie wymieniłeś.