Tatuś dla niedźwiadka
Był sobie raz mały niedźwiadek, który nie miał taty. Wychowywała go tylko mama, ale niedźwiadek tym się nie martwił. Bardzo kochał swoją mamę i zawsze jej pomagał w pracach domowych. Jednak niedźwiadek zawsze był ciekaw, jak to by było, gdyby razem z nimi mieszkał tata?
― Do czego jest potrzebny tata? ― zapytał małą wiewiórkę.
― Żeby zarabiał pieniądze i chodził ze mną na spacery ― odpowiedziała wiewióreczka.
― A do czego tobie jest potrzebny tatuś? ― zapytał niedźwiadek swojego przyjaciela zajączka.
― Żeby mi czytał bajki i uczył mnie ciekawych i ważnych rzeczy ― odpowiedział zajączek.
― A ty jak myślisz, do czego jest potrzebny tata? ― zapytał w końcu myszkę.
― Żeby moja mama była szczęśliwa, wtedy nam wszystkim jest dobrze ― wyjaśniła myszka.
― Jak fajnie, że wy macie swoich tatusiów! Wychodzi na to, że oni są bardzo potrzebni! ― zawołał niedźwiadek i odszedł.
Niedźwiadek usiadł w lesie na pieńku i zapłakał. A tu koło niego przypadkiem przechodził duży niedźwiedź, którego wszyscy nazywali ― Misiewicz. Wiele zwierząt się go bało, ale wszyscy go szanowali.
― Czemu płaczesz, mały? ― zapytał Misiewicz.
― Dlatego, że nie mam taty. Wszyscy mają tatusiów, a ja nie ― odpowiedział niedźwiadek, ocierając łzy.
― Coś takiego...! A może chciałbyś, żebym ja był twoim tatą? ― zaproponował Misiewicz. ― Będziemy razem spacerować i uczyć się różnych mądrości.
― Fajnie! Pewnie, że chcę. A czy możesz też uszczęśliwić moją mamę? ― zapytał niedźwiadek.