Szczur i Prosiaczek

shchuryk-i-porosjatko
W pewnej wiejskiej szopie mieszkał mały Prosiaczek. Był tak samotny, że cieszyłby się z każdego towarzystwa. Niestety, gospodarz nie przyprowadzał do niego nikogo. Przychodził rano, karmił Prosiaczka, nalewał mu wody do picia i znów odchodził, aż do wieczora, kiedy przychodził dać Prosiaczkowi kolację. A te godziny oczekiwania na posiłek i gospodarza ciągnęły się w nieskończoność. Prosiaczek strasznie się nudził. Pewnego razu Prosiaczek usłyszał jakieś tajemnicze szelesty. Szur, szur, szur... –– Kto tu jest? –– spytał Prosiaczek. –– To ja –– doleciał skądś cienki głosik. –– Kto ja? –– zdziwił się Prosiaczek. –– Jak to kto? Ja, szczur Szur! Kiedy Prosiaczek zobaczył swojego rozmówcę, wcale się nie przestraszył, tylko bardzo ucieszył. –– Hura, nareszcie nie będę tu siedział sam! –– zawołał. –– Naprawdę się cieszysz, że ktoś będzie żyć obok i jeść z twojej miski? –– zdziwił się szczur. –– Pewnie. Dlaczego by nie? –– odpowiedział Prosiaczek. –– A to dopiero! –– mruknął szczur Szur i schował się pod wiązką słomy, bo usłyszał kroki za drzwiami szopy. Gospodarz ponownie przyniósł naszemu Prosiaczkowi jedzenie i wodę, a potem wyszedł. Tylko teraz Prosiaczek nie był już smutny, bo tuż obok miał nowego przyjaciela. –– Hej, wyłaź, on już sobie poszedł! –– zawołał szczura.
5,0
146
  • 5–7 lat
  • 7–9 lat
  • Dla chłopca
  • Dla dziewczynki
  • emocje
  • relacje rodzinne

Żeby czytać bajki lub słuchać bajek, musisz się zalogować

Zaloguj się

Pliki cookie

Używamy plików cookie, aby ulepszyć działanie serwisu. Klikając „Akceptuj wszystkie”, wyrażasz zgodę na przetwarzanie plików cookie zgodnie z polityką prywatności

Background
Background