Śnieg w Afryce
Pewnego razu w Afryce mieszkała sobie żyrafa. Była bardzo samotna, nie miała żadnych przyjaciół. Całymi dniami nudziła się i marzyła o tym, żeby z kimś się zaprzyjaźnić.
Aż pewnego dnia spotkała tak samo samotnego słonia i zaprzyjaźnili się ze sobą. Żyrafa była przeszczęśliwa ― miała teraz prawdziwego przyjaciela!
Słoń i żyrafa razem się bawili i nawet snuli razem marzenia. Chcieli zobaczyć prawdziwy śnieg!
― Ale jaki tam śnieg w Afryce? ― powiedział słoń.
― Tak, tu jest za gorąco na śnieg. Nigdy tu nie pada ― potwierdziła żyrafa. ― Co w takim razie zrobimy?
Żyrafa wraz ze słoniem zaczęli myśleć, a potem nagle powiedzieli chórem:
― Wezwijmy śnieg!
Zaczęli się śmiać, że obojgu przyszedł jednocześnie do głów taki sam pomysł, a potem razem wołali:
― Śniegu, śniegu, przyjdź!
I nagle na horyzoncie pojawił się wielbłąd. Ciągnął za sobą spory wóz. A kiedy wielbłąd zbliżył się do przyjaciół, zobaczyli, że na wozie piętrzy się cała góra prawdziwego śniegu.
― A to dopiero! To przecież najprawdziwszy śnieg! ― zawołał głośno słoń.
― No tak. Prawie co tydzień wożę go z Antarktydy dla swojego właściciela ― odrzekł wielbłąd.