Smutna księżniczka
W pewnym zaczarowanym zamku mieszkała smutna księżniczka. Całymi dniami nic nie robiła tylko się smuciła. A to jedno jej się nie podobało, a to drugie...
Wszyscy już mieli dość jej smęcenia. Rodzice robili wszystko, żeby ją rozweselić, ale nic nie pomagało.
Pewnego dnia księżniczka siedziała w swoim pokoju i jak zwykle się smuciła. Nagle przez otwarte okno wleciał niezwykle piękny motyl. Zawisł w powietrzu przed oczami księżniczki, a potem niespodziewanie przemówił ludzkim głosem:
–– Dlaczego jesteś taka smutna?
Księżniczka była zaskoczona, że motyl do niej przemówił, ale odpowiedziała:
–– A z czego mam się cieszyć? Siedzę tu sama całymi dniami, żyć mi się już odechciewa.
–– No a kto ci zabrania iść i pobawić się z koleżankami? –– zapytał motyl.
–– Nie chcę.
–– No to zajmij się czymś interesującym.
–– Nie chcę.
–– To wyjrzyj przez okno i popatrz na piękny ogród przy waszym zamku.
–– Nie chcę.
–– No widzisz, problem w tym, że ty sama niczego nie chcesz, a smucić się chyba bardzo lubisz –– oświadczył motyl.
–– Nieprawda –– odpowiedziała księżniczka.
–– Jeśli w tej chwili jesteś smutna, to znaczy, że tego chcesz.
–– A więc jeśli zdecyduję się zrobić coś innego, to mi się to uda?
–– Oczywiście! –– wykrzyknął motyl. –– Uda ci się wszystko, czego zapragniesz. A teraz zagrajmy w grę „Chcę”. Zasady już znasz. Będę ci proponować różne rzeczy, a ty na wszystko odpowiadaj „chcę”.
–– Dobrze, spróbujmy –– zgodziła się ostrożnie księżniczka.
–– Proponuję ci więc pobawić się z koleżankami w berka.