Różne kropki
Były sobie dwie kropki, zupełnie do siebie niepodobne. Jedna była powolna i wszystko robiła starannie, a druga była ruchliwa i bardzo wesoła. Te dwie kropki ciągle się ze sobą spierały: która ma stać w jakim zdaniu, dlatego często dochodziło do zamieszania. A w środku akapitu nie było żadnej z nich, więc sens zdań nie zawsze był zrozumiały od razu.
Pewnego razu wesołej kropce zachciało się wyhodować długie włosy, żeby odróżniać się od swojej poważnej koleżanki. A kiedy jej włosy sięgnęły do pięt, wesoła kropka oznajmiła, że od dziś nazywa się Przecinek i wyruszyła w podróż po zdaniu. Zatrzymywała się przy prawie każdym wyrazie. I nagle wpadła na świetny pomysł!
― Kropko, wcale już nie musimy ze sobą rywalizować: ja mogę oddzielać słowa w zdaniu według znaczenia, a ty je kończyć. Zgadzasz się?
― Dobrze, spróbujmy ― odpowiedziała Kropka.
Przecinek tak się zapaliła do swojego pomysłu, że przestała widzieć koniec zdania. Rozdzielała wyrazy według ich sensu, ale nie zatrzymywała się. I Kropka w żaden sposób nie mogła nadążyć, żeby zająć swoje miejsce. Zdanie robiło się okropnie długie i skomplikowane.