Rodzina
Kiedyś, dawno temu, a może całkiem niedawno, gdzieś daleko, a może całkiem blisko, żyła sobie pewna zwykła rodzina. Tata, mama, syn Artur i córka Nika. Dobrze im się żyło, tylko dzieci czasami kłóciły się o zabawki albo miejsce przy stole.
— Przecież jesteście rodziną! — mówił im wtedy tata. — Powinniście sobie ustępować!
Ale dzieci i tak się ze sobą spierały.
— Tato, a co to takiego: rodzina? — spytała Nika pewnego razu.
— Rodzina to grupa ludzi, którzy są połączeni: więziami małżeńskimi, rodzinnymi albo krwi. Pewnego razu ja i twoja mama postanowiliśmy stworzyć rodzinę. Wzięliśmy ślub, a potem urodziliście się wy z Arturem. My jesteśmy waszą rodziną, wy jesteście naszą rodziną i ty z bratem również dla siebie jesteście rodziną.
— A babcia z dziadkiem? To też nasza rodzina, czy już nie nasza? A druga babcia z dziadkiem? Przecież oni z nami nie mieszkają.
Tata się uśmiechnął, słysząc tyle pytań.
— Oczywiście, że oni też są naszą rodziną. Przecież babcia i dziadek to mama i tata twojej mamy, a druga babcia i drugi dziadek to moi rodzice.
— A dlaczego oni z nami nie mieszkają, skoro są naszą rodziną? — dopytywała Nika.
— Pewnie dlatego, że my z mamą jesteśmy już dorośli, a dorośli ludzie wolą urządzić swój własny dom. Stworzyć własną rodzinę, urodzić własne dzieci i posadzić własne drzewo.