Przekorna Joasia
W pewnym mieście mieszkała dziewczynka o imieniu Joasia, która nie słuchała swojej mamy. Cokolwiek mama jej mówiła, dziewczynka robiła po swojemu.
— Joasiu, proszę, posprzątaj zabawki — prosiła mama.
— Nie! — odpowiadała Joasia i nie układała po sobie zabawek.
— Nie wchodź tam, bo spadniesz — uprzedzała mama.
— A właśnie wejdę! — wołała dziewczynka i oczywiście spadała.
Kiedy uderzyła się i płakała, mama obejmowała ją i mówiła: "No widzisz, znów mnie nie posłuchałaś. A ja przecież nie zabraniam ci złośliwie. Chcę, żebyś była bezpieczna".
Jednak mimo wszystko Joasia zawsze robiła po swojemu. Aż pewnego dnia zdarzyło się coś takiego...
— Córeczko, chodź jeść ciasto! — zawołała mama dziewczynkę.
— Nie chcę! — odpowiedziała Joasia jak zwykle.
A wtedy mama wzięła łyżeczkę i po prostu zaczęła jeść porcję córki.
— Co ty robisz?! To przecież moje ciasto! — zawołała Joasia.
— Przecież dopiero co powiedziałaś, że go nie chcesz, więc ja je zjadam — spokojnie odpowiedziała mama i nadal jadła smakołyk, aż zjadła go do reszty.
I tak Joasia została bez ciasta. Za to zrozumiała, że nie warto robić na przekór z czystej złośliwości...