Pracować czy nie?

okladka-pracjuvaty-chy-ni
Zapadał wieczór. Lemur, puszyste zwierzątko, leżał sobie na gałęzi. Jego duże żółte oczy świeciły w gęstniejącej ciemności. — Oj! — Ktoś podskoczył tuż obok lemura. Gałąź z lemurem wisiała bardzo nisko, prawie tuż nad ziemią. Po prostu nie chciało mu się włazić wyżej. Bo i po co? Wystarczyło, że otworzył pyszczek, a ćmy same tam wlatywały, zwabione blaskiem jego oczu. Lemur spokojnie przeżuwał i leżał sobie dalej. — Kto tu jest? — zapytał leniwie. — To ja, kanguroszczur workowaty! — odpowiedziało stworzenie. Lemur się przyjrzał. Rzeczywiście, bardzo przypominało kangura. Stało na tylnych łapkach, podskakiwało i miało torebkę na brzuchu. — Co tu robisz? — zainteresował się lemur, ale nie zszedł z gałęzi. — Buduję dom! — Kanguroszczur wskazał na swój ogon, którym owinął pęczek gałązek. Niósł je, żeby wyścielić nimi dołek, który wykopał na swój domek. — Hm... — mruknął lemur. — Ale po co? — Jak to po co? Co ty? Żeby było wygodnie, żeby chować się przed drapieżnikami, żeby spokojnie spać w nocy. A kiedy będę miała rodzinę, dzieci trzeba gdzieś wychowywać. — Hm… — powiedział lemur. — Ale przecież dzieci będą siedzieć w twojej torbie. — Dzieci będą w torbie, a ja, gdzie? — Kanguroszczur, który okazał się panią kanguroszczurzycą, rozłożył łapki. — Na gałęzi — odpowiedział lemur. — Zobacz, jak tu wygodnie. — Coś ty! — zaprotestowała szczurzyca. — To tobie jest wygodnie. Moje maleństwo może wypaść z torby. Nie, kolego. W życiu trzeba też trochę popracować, a nie tylko wisieć na gałęziach.
5,0
64
  • 7–9 lat
  • 9+ lat
  • Dla chłopca
  • Dla dziewczynki
  • zwierzęta
  • przyroda

Żeby czytać bajki lub słuchać bajek, musisz się zalogować

Zaloguj się

Pliki cookie

Używamy plików cookie, aby ulepszyć działanie serwisu. Klikając „Akceptuj wszystkie”, wyrażasz zgodę na przetwarzanie plików cookie zgodnie z polityką prywatności

Background
Background