Pożyteczne kopaliny
Michałek bawił się kamykami i nagle zauważył, że jeden z kamyczków maluje jego ręce na biały kolor. Chłopiec wziął kamyk i zaczął nim rysować po deskach dokoła piaskownicy. Wyszło fajnie: białe słońce i białe chmurki, biały samochód i białe ludziki.
— Skąd masz kredę? — zapytał go starszy brat, Stefan.
— Stamtąd! — Chłopczyk wskazał ręką na strumyk, który płynął obok placu zabaw. — Tam dużo tego leży
Stefan pobiegł do strumyka. Na dnie, w piasku, rzeczywiście leżały białe kamyki. Nazbierał ich pełne kieszenie, a potem zaczął pokrywać rysunkami cały asfalt w okolicy.
W domu bracia pokazali kamyki rodzicom.
— Ktoś nasypał kredy do strumyka! — oświadczył Stefan.
— To wapień, taki kamień — powiedziała mama. — Z niego rzeczywiście robi się kredę. A poza tym jeszcze wapno i pobiałkę do malowania ścian. Ogólnie wapień to pożyteczna kopalina skalna.
— Kopalina? — powtórzył Stefan. — To znaczy, że go kopią?
— Wykopują, czyli wydobywają spod ziemi — poprawił tata. — Tak samo jak inne pożyteczne kopaliny.