Niechciejka
Była sobie mała dziewczynka, która lubiła powtarzać „nie chcę”. Jeśli ktoś jej coś zaproponował, zawsze słyszał tylko jedną odpowiedź: „nie chcę”. Dlatego właśnie dziewczynkę przezwano Niechciejka.
Pewnego razu Niechciejka poszła do przedszkola. Ale i tam jej się nie podobało.
— Proszę, zjedz śniadanie — namawiała ją pani wychowawczyni.
— Nie chcę — kaprysiła Niechciejka i pozostała głodna.
— Teraz pójdziemy bawić się do ogródka — powiedziała pani. — Ubierz się prędziutko.
— Nie chcę — powtarzała dziewczynka.
Kiedy wszyscy sobie poszli, Niechciejka została w sali z nianią. I zaczęła się nudzić. Stała przy oknie i patrzyła, jak bawią się inne dzieci.
Nagle ktoś się odezwał do Niechciejki:
— Cześć! Czemu jesteś taka smutna?
— Bo mi się nudzi — odpowiedziała dziewczynka i zobaczyła koło siebie zabawkę, małego konika, który zaczął z nią rozmawiać.
— Przecież sama nie chciałaś iść do ogródka — odparł konik.
— Tak... I co mam teraz robić? — spytała smętnie Niechciejka.
— Zobacz, jak dobrze się bawią. A wiesz, dlaczego?