Narty
W pewnej rodzinie żyło dwóch braci, Marek i Edek. Starszy brat Marek miał narty i jeździł z przyjaciółmi po stromych stokach. Młodszy brat Edek tylko patrzył na nich i zazdrościł. Starsi chłopcy nigdy nie zabierali go ze sobą.
Za każdym razem, gdy szedł za bratem, ten mówił mu to samo:
— Jesteś jeszcze mały, będziesz zostawał w tyle! Poza tym nie masz nart.
To była prawda. Edek nie miał nart. Mama i tata nie kupili mu nart z tego właśnie powodu: był jeszcze za mały.
A zima była piękna, śnieżna... I pewnego mroźnego zimowego wieczoru, kiedy na niebie świecił okrągły księżyc i było jasno prawie jak w dzień, Edek zakradł się do schowka. Wyjął stamtąd narty brata, napchał do butów narciarskich Marka grubych skarpet i założył je. Okazały się prawie w sam raz. Edek wziął narty i kijki, i wyszedł na podwórko. Śnieg skrzypiał, gwiazdy mrugały, księżyc świecił.
Edek wspiął się na górkę i założył narty. W nocy górka wydawała się niezwykle wysoka, a zjazd okropnie stromy. Chłopiec się skulił. Trochę się bał. Ale jeśli nie odważy się teraz, to kiedy? Odepchnął się kijkami i poleciał w dół.
Dosłownie: poleciał. To znaczy, najpierw oczywiście pojechał, ale zaraz potem zawadził o jakąś nierówność, poleciał, koziołkując na łeb na szyję.
Wylądował na szczęście miękko, w zaspie.
— Co to za dzieciaki tu cały czas się kręcą, nie dają mi spokoju dniem ani nocą? — odezwał się z niezadowoleniem ktoś, kto do tej pory spokojnie spał sobie w tej zaspie.
Edek wygrzebał się ze śniegu i zobaczył, że to mówi pingwin. I niestety, zobaczył też, że narty są połamane.
— Ooo, bracie — ciągnął pingwin. — Widzę, że tobie nie bardzo idzie jazda na nartach…
Edek milczał i tylko gapił się ze zdziwieniem na pingwina. Skąd tu pingwiny i to jeszcze gadające? A pingwin w zamyśleniu podrapał się po białym brzuszku i zaproponował:
— Chodź ze mną do bajkowej krainy, a ja nauczę cię jeździć na nartach!
— A to daleko? — odezwał się w końcu Edek.
— Tak, bardzo daleko, ale ja znam skrót przez podziemne jaskinie. Chcesz iść ze mną?
Chłopiec otrzepał się ze śniegu i położył obok siebie zepsute narty.
Co robić? Iść do pingwiniej krainy czy wrócić do domu i przepraszać brata za połamane narty?
A co ty wybierzesz?
Не бійся темряви
0:00
0:00
Oceń bajkę i odbierz kolorowankę w prezencie