Marchewkowy piknik
Pewnego razu krowa, królik, papuga i jeż umówili się, że urządzą marchewkowy piknik. Każdy z nich miał przynieść marchewkę ― swój ulubiony przysmak.
Kiedy wszyscy się zebrali, przyjaciele postanowili trochę pospacerować i pobawić się na świeżym powietrzu, żeby nabrać apetytu. Po jakimś czasie zwierzęta usłyszały krzyk papugi:
― Zniknęła, zniknęła!
Okazało się, że podczas gdy przyjaciele spacerowali, ktoś zjadł całą przyniesioną marchewkę. Co teraz?! Kto to mógł zrobić?!
― Kiedy byliśmy na spacerze, jadłem robaki i gąsienice, ale marchewki nie tknąłem ― oświadczył jeż.
― Ja dziobałam rozsypane ziarno ― powiedziała papuga.
― A ja jadłam soczystą trawę. Ja też nie ruszałam marchewek ― powiedziała krowa i wszyscy spojrzeli na królika, który w tym momencie spuścił głowę, bardzo zawstydzony.
― Byłem bardzo głodny, a na spacerze nie znalazłem dla siebie nic smacznego, więc zjadłem całą naszą marchewkę ― przyznał się królik i zaczął płakać.
Zwierzęta uspokoiły swojego przyjaciela:
― Następnym razem, jeśli będziesz głodny, powiedz to szczerze. Wtedy przyniesiemy więcej zapasów. A teraz będziemy musieli ponownie pójść do domu po marchewkę.