Małpka marzycielka
Była sobie kiedyś mała, ciekawska małpka imieniem Klaudia. Tak bardzo lubiła naśladować ludzi, że z upływem czasu zapragnęła stać się człowiekiem.
— Po co chcesz zostać człowiekiem? — pytała ją czasem łasica Iryska.
— Żebym była wszechmocna! — odpowiadała małpka.
— To ludzie są wszechmocni? — dziwiła się Iryska.
— Oczywiście. Po prostu niektórzy ludzie sami tego nie wiedzą.
Klaudia pokręciła się przed lustrem, uczesała się, a potem oznajmiła:
— Pozostało mi tylko nauczyć się mówić jak ludzie.
— Po co? Żebyś mówiła brzydkie słowa?
— Dlaczego koniecznie brzydkie? Ludzie mówią też ładne słowa.
— Tak, ale często słyszałam od ludzi takie brzydkie słowa, że nawet nie chcę ich powtarzać! — zaprotestowała łasica.
— Każdy sam decyduje, co i jak ma mówić. Ja chcę ładnie mówić, więc w ogóle nie będę wypowiadać brzydkich słów. Nauczę się mówić jak ludzie i nie powiem ani jednego brzydkiego słowa! — oznajmiła Klaudia z dumą.
Podczas gdy łasiczka i małpka się spierały, nie zauważyły, że mały kotek wpadł w tarapaty. Wdrapał się na drzewo, ale nie mógł zejść i tylko żałośnie miauczał.