Kurz

okladka-pyl
"Ciekawe, skąd bierze się kurz?" – pomyślał kotek i kichnął. Kotek siedział na szafie, a po niej sunął promień słońca, podświetlając najmniejsze pyłki, wirujące w powietrzu. Kotek spróbował dotknąć ich łapką, ale one były leciutkie, nieuchwytne i tylko mocniej zatańczyły w powietrzu. Kotek obejrzał się i zobaczył, że za nim ciągną się ślady na szarym nalocie kurzu. "Może to motyle przylatują tu na szafę i strząsają pyłek ze swoich skrzydełek?" – pomyślał kotek i pokręcił się w miejscu, zostawiając dokoła siebie ślady łap, jak pieczątki. Nawet ładnie to wyglądało. W kurzu można było rysować, tylko kiedy dostawał się do nosa, strasznie łaskotał i kotek musiał kichać. Do tego kurz był miękki i kotek postanowił się w nim trochę potarzać. Kiedy mama-kotka zawołała go na obiad, w pierwszej chwili mało nie zemdlała, widząc przed sobą kurzowego potwora. Potem jednak dostrzegła pod tą całą szarą kosmatością swojego syna, złapała go za kark i zaniosła do łazienki. – Gdzie ty znalazłeś tyle kurzu? – zapytała mama, polewając kotka ciepłą wodą. – Na szafie – wyjaśnił kotek. – Jego tam jest duuuużo! Dla ciebie też starczy. Mamo, on jest taki puchaty!
4,5
58
  • 5–7 lat
  • 7–9 lat
  • 9+ lat
  • Dla chłopca
  • Dla dziewczynki
  • świat wokół nas
  • zjawiska przyrodnicze

Żeby czytać bajki lub słuchać bajek, musisz się zalogować

Zaloguj się

Pliki cookie

Używamy plików cookie, aby ulepszyć działanie serwisu. Klikając „Akceptuj wszystkie”, wyrażasz zgodę na przetwarzanie plików cookie zgodnie z polityką prywatności

Background
Background