Kasia i sen
Była sobie dziewczynka Kasia, która nie chciała spać. Była taka ruchliwa i wesoła, że spanie uważała za stratę czasu. W dzień biegała, bawiła się zabawkami, czytała książeczki, a nocą nie chciała kłaść się do łóżeczka i zasypiać przy bajkach opowiadanych przez mamę.
– Nie chcę spać! Nie będę spać! – kaprysiła Kasia.
– Kasieńko, ale przecież jutro wcześnie trzeba wstać – tłumaczyła jej mama.
–– A po co mam spać, jeśli nie chcę?
–– Żebyś miała dużo siły –– cierpliwie odpowiadała mama.
–– Ja i tak mam dużo siły, a jeszcze tyle ciekawych rzeczy jest do zrobienia!
–– No i jutro wrócisz do nich z nowymi siłami, a teraz idź spać.
Z tymi słowami mama wyłączyła światło i wyszła z pokoju. Ale Kasia nie chciała spać i tylko kręciła się z boku na bok.
–– Słyszałem, że nie chcesz spać? –– nagle odezwał się ktoś z ciemności.
Kasia z zaskoczenia aż podskoczyła w pościeli i włączyła lampkę. Koło jej łóżeczka stał trójkołowy rowerek.
–– Kto ty jesteś? –– zapytała dziewczynka.
–– Jestem czarodziejskim rowerem, mogę cię zawieźć, gdzie tylko zechcesz.
–– Świetnie! –– ucieszyła się Kasia. –– To jedźmy! Odwiedzimy Babę Jagę. Już dawno chciałam zobaczyć, jak mieszka w chatce na kurzych nóżkach! –– I usiadła na siodełku.
Rowerek wyleciał razem z Kasią z pokoju przez okno i pofrunął za siódmą górę, za siódmą rzekę, gdzie żyła Baba Jaga. Zatrzymali się koło chatki. Kasia ostrożnie podeszła do oświetlonego okna i zajrzała do środka.