Gwiazdka z nieba
Kto z nas nie marzył w dzieciństwie o sięgnięciu do gwiazd na niebie? Romek również o tym marzył, patrząc smutno na ptaki. „One latają tak wysoko, tuż obok gwiazd. Pewnie codziennie się z nimi witają” — myślał nasz bohater.
Pewnego wieczoru na parapecie Romka usiadł mały ptaszek.
— Dlaczego jesteś smutny, chłopczyku? — zapytał niespodziewanie.
— Jak mogę nie być smutny, ptaszku? Nie mogę dosięgnąć gwiazd — odpowiedział Romek.
— E tam, gwiazdy! Po co ci one?
— Nie wiem, ale bardzo chciałbym potrzymać je w rękach. A ty, kiedy przelatujesz obok nich, nie chcesz ich dotknąć?
— Po co? — odpowiedział ptaszek. — Wystarczy mi, że na nie patrzę!
— A mógłbyś dla mnie zdobyć chociaż jedną gwiazdkę?
— No dobrze, spróbuję.
I po tych słowach ptaszek poleciał wysoko-wysoko w niebo... i wrócił z niczym.
— Przepraszam, nie udało mi się do nich dotrzeć. Widocznie nie są tak blisko, jak nam się wydaje — powiedział ptaszek. — Musisz pójść do kosmonautów. Oni latają do gwiazd, wiem to na pewno!