Gniew i dobre rzeczy
Był sobie kiedyś tygrysek Śnieżek, który często się złościł. Był bardzo drażliwy i wybuchał gniewem z najmniejszego powodu. Sam też cierpiał z tej przyczyny: gniew na długo psuł mu nastrój.
Pewnego słonecznego poranka Śnieżek wyszedł na spacer. Bawił się w swoich ulubionych zaroślach, łapał owady i czuł się wspaniale! Niestety, tylko do chwili, gdy spadł na niego orzech kokosowy. Tygrysek natychmiast stracił panowanie nad sobą i tak się rozgniewał, że zaczął ryczeć i biegać w kółko, nie mogąc się uspokoić.
Nagle pojawił się lewek Tabo. Zobaczył zdenerwowanego Śnieżka i zapytał:
–– Dlaczego jesteś taki zły i ponury? Ktoś ci zrobił jakąś przykrość?
–– Kokos –– odpowiedział tygrysek. –– Spadł na mnie.
–– To nic takiego! Lepiej wypijmy z niego mleko kokosowe.
Śnieżek i Tabo rozłupali kokos i wypili z niego zdrowy, smaczny płyn. A po chwili inny kokos spadł na lewka.
–– Ale fajnie! Następny kokos! –– zawołał Tabo radośnie. –– Zagrajmy nim w piłkę!
–– W ogóle nie denerwujesz się tym, że spadł na ciebie kokos? –– zdziwił się Śnieżek.
–– A dlaczego miałbym się denerwować? Przecież nie spadł na mnie celowo! A tak mamy piłkę do gry –– odpowiedział lewek.