Dobrze wychowane ptaszki
W pewnym małym ptasim królestwie żyły ptaszki, które pluły na siebie nawzajem. Być może nie wiedziały, że to nieładnie. A może po prostu nie umiały inaczej wyrażać swojego gniewu.
Nie było dnia w ptasim królestwie, żeby ktoś na kogoś nie napluł. Wielu mieszkańcom to się nie podobało, ale czas mijał, a nic się nie zmieniało.
Pewnego razu jeden z tych plujących ptaszków poleciał szukać sobie czegoś do jedzenia. Podfrunął do pięknego kwiatu, powąchał go i splunął mówiąc:
–– Fuj! Taki duży i niejadalny!
A wtedy nagle kwiat, otrząsając listki ze śliny, odezwał się:
–– Jesteś taki ładny i dobry. Masz taki śliczny dziobek. Jaka szkoda, że zamiast nim śpiewać –– plujesz!
Ptaszek to usłyszał i zaczął się zastanawiać. Nikt wcześniej mu nie powiedział, że ma ładny dziobek. I pluł nie dlatego, że jakoś szczególnie to lubił robić, ale dlatego, że w ptasim królestwie wszyscy tak robili. Wychodziło na to, że ptaszek po prostu powtarzał to, co robili jego sąsiedzi i sąsiadki.
–– Czy lubisz tak pluć na innych? –– zapytał kwiat.
–– Nie –– przyznał ptaszek.
–– A kiedy ktoś na ciebie pluje, to jest ci miło?
–– Nie –– znów odpowiedział ptaszek.