Cudowny kurnik

5,0
201

— Z drooogi!!! — krzyczał Radek.

Pędził z górki, siedząc na taczce. Trzymał za brzegi i podskakiwał na kępach trawy. Indyk nie chciał ustąpić z drogi i gulgotał gniewnie, bo taczka mało mu nie przejechała przez ogon.

— Aaaaaa!!! — wrzeszczał Radek.

Rozbiegły się krowy, gęsi, dziadek i babcia, którzy zgarniali siano w stóg. Wielki pies, śpiący pod drzewem, obudził się nagle i zaspany aż wskoczył na gałąź, skąd ze zdumieniem obserwował to, co się działo, zwiesiwszy łapy i język.

zagadkovyj-kurnyk-1

W końcu taczka wjechała w stóg siana, rozrzucając go, i zatrzymała się. Wyleciały z niego dynie i Radek. Chłopiec łukiem przeleciał nad łąką i wylądował na dachu kurnika, a stamtąd wpadł już do samego kurnika. Kury ze strachu zniosły po jajku. Kogut spojrzał na nie z zadowoleniem. Nie na próżno właśnie opowiadał im o korzyściach płynących z dobrego nastroju i światła słonecznego.

Przez dziurę w dachu zaglądało teraz słońce.

Kury nie dostrzegły nic strasznego i uspokoiły się. Z jakiegoś powodu nie zauważały chłopca, który stał pośrodku kurnika i machał rękami, otrzepując się ze słomy.

— No proszę, moje kurki — radośnie zagdakał kogut. — Słońce jest pożyteczne, przecież mówiłem!

— A co, jeśli przez tę dziurę w dachu zacznie padać deszcz? — odparła niezadowolona czarna kura.

— Co jest?! — zdenerwował się kogut. — Kto tu psuje wszystkim nastrój?

Radek zamarł ze zdumienia. Zdał sobie sprawę, że nagle zaczął rozumieć, co mówią kury i kogut. Chłopiec podszedł bliżej i pomachał przed nimi rękami.

zagadkovyj-kurnyk-2

— Och, powiał wiaterek! — wykrzyknęła biała kura. — Skąd ten wiatr?

— Z dziury w dachu! — burknęła czarna kura.

— Co za negatywne nastawienie! — krzyknął kogut. — Nie pozwolę na to!

Kogut rozgniewał się, zaczął podskakiwać i piać. Radek złapał go i uniósł w powietrze.

Zaskoczone kury zapomniały, jak się gdacze, gdy ich przywódca zawisł metr nad ziemią, rozglądając się i oburzając. Jego łapy machały w powietrzu.

— Wy mnie nie widzicie? — zapytał niespodziewanie Radek po kurzemu.

— Wid-wid-widzimy — wydukała z trudem czarna kura. — Wisisz w powietrzu z podniesionymi łapami.

— To nie ja! — krzyknął kogut.

Kury spojrzały po sobie. Nic nie rozumiały. Jaka siła uniosła ich przywódcę i utrzymywała go w powietrzu?

Radek spojrzał na koguta, potem na swoje ręce i zrozumiał, że nie ma żadnych rąk. A dokładniej ma, ale są przezroczyste. Tak samo jak nogi. I jak całe ciało.

zagadkovyj-kurnyk-3

Chłopiec rzucił koguta na podłogę, otworzył drzwi i wybiegł na zewnątrz. Tutaj było jaśniej niż w kurniku, ale Radek nadal nie widział ani swoich rąk, ani nóg.

„Stałem się niewidzialny!” — wystraszył się Radek i pobiegł nad rzeczkę, żeby spojrzeć na swoje odbicie. W wodzie odbijało się tylko niebo, drzewa i chmury — ani rozczochranego chłopca, ani podartych spodni, ani wywróconych kieszeni. Krótko mówiąc ani śladu Radka. Chłopiec zanurzył nogę w wodzie i poruszył nią. Po wodzie rozeszły się kręgi, ale noga pozostała przezroczysta.

Radek pobiegł z powrotem do kurnika i wyskoczył przez dziurę w dachu. Ręce i nogi znów były na swoim miejscu, wszystko widoczne, jak zwykle brudne po zabawie na dworze.

zagadkovyj-kurnyk-4

Potem chłopiec ponownie przelazł przez dziurę na dół do kurnika i znów stał się niewidzialny.

A to dopiero! Co robić dalej? Stać się widzialnym i wrócić do domu, czy pozostać niewidzialnym i szukać przygód w tej postaci?

A co ty wybierzesz?

Не бійся темряви

0:00

0:00

  • 7–9 lat
  • 9+ lat
  • Dla chłopca
  • Dla dziewczynki
  • przygody
  • o dzieciach
  • fantazja
  • wood
    owl
    fairy
    paper

    Oceń bajkę i odbierz kolorowankę w prezencie

    Dziękujemy za ocenę

    Średnia ocena bajki 5,0

    book

    Pobierz kolorowankę

    Pliki cookie

    Używamy plików cookie, aby ulepszyć działanie serwisu. Klikając „Akceptuj wszystkie”, wyrażasz zgodę na przetwarzanie plików cookie zgodnie z polityką prywatności

    Background
    Background