Cudowna paproć
W pewnym lesie rosła paproć, która czuła się samotna. Zawsze marzyła o pięknych kwiatach, ale nie miała nic poza liśćmi.
Pewnego dnia obok paproci przeleciał motyl. Zobaczył ją, podleciał bliżej i zapytał:
–– Dlaczego jesteś smutna?
–– Jestem tu bardzo samotna. Jesteś pierwszą osobą, która ze mną rozmawia –– odpowiedziała paproć.
–– Chcesz, żebyśmy się zaprzyjaźnili? Będę cię odwiedzać każdego dnia! –– zaproponował motyl.
–– Oczywiście, byłoby wspaniale –– odpowiedziała paproć.
Od tego czasu motyl codziennie przylatywał do paproci, rozmawiał z nią i bawił się jej liśćmi. Paproć z każdym dniem stawała się coraz szczęśliwsza i weselsza.
Aż pewnego pięknego poranka obudziła się i zobaczyła na sobie piękne kwiaty, które rozwinęły się w promieniach porannego słońca. Kiedy przyleciał motyl, aż krzyknął z zaskoczenia:
–– Jakie cudowne! A podobno paprocie nie kwitną...
–– Zawsze marzyłam o takich pięknych kwiatach i oto moje marzenie się spełniło. Dziękuję ci, motylku!
–– Za co mi dziękujesz?
–– Za to, że byłeś przy mnie, troszczyłeś się o mnie i obdarzałeś przyjaźnią. To dzięki tobie obudziło się we mnie takie piękno.