Chciwe ciastko
Było sobie kiedyś ciastko, które lubiło tylko brać coś od innych, a samo nigdy się z nikim nie dzieliło. Może dlatego, że szkoda mu było komuś coś dawać, a może po prostu dlatego, że nigdy nie nauczono go dzielić się i czerpać z tego radość.
Za każdym razem, gdy ciastko coś dostało, chowało to w swoim kremie. Chowało, chowało... aż pewnego razu stało się tak grube i ciężkie, że nie mogło się ruszyć z miejsca i nawet z trudem oddychało. Ale to go nie powstrzymało i nadal brało wszystko, co mu dawali inni.
Zobaczył to mały herbatnik i zlitował się nad wypchanym ciastkiem.
— Dlaczego bierzesz wszystko, a innym nic nie dajesz? Umrzesz od tego! — zawołał herbatniczek.
— A co ja mogę dać innym…? — wysapało z trudem ciastko.
— No jak to? Czy wszystko, co wziąłeś od innych, jest ci tak bardzo potrzebne? — spytał herbatnik ze zdziwieniem.
— Chyba nie... Czuję, że zaraz pęknę — odpowiedziało smutno ciastko.
— No to na początek daj coś tym, którzy naprawdę tego potrzebują — poradził mądry herbatnik.
Ciastko posłuchało tej rady i zaczęło się dzielić. A ci, którym oddawało rzeczy, byli naprawdę bardzo szczęśliwi z tego powodu. Ciastko poczuło się znacznie lepiej, bo odzyskało swój poprzedni kształt. Sprawiło mu to taką radość, że z całego serca podziękowało herbatnikowi za mądrą radę.