Bogactwo
Pewnego dnia mała Hania zapytała mamę:
— Mamo, co to jest bogactwo?
Mama uśmiechnęła się.
— Wyjdźmy na ulicę i pomyślmy o tym razem.
— Chodźmy! — ucieszyła się dziewczynka i pociągnęła mamę za rękę na spacer.
Obok domu stał nowiutki samochód, z którego właśnie wysiadał pan w eleganckim garniturze.
— Mamo, popatrz — szepnęła Hania. — Ten pan jest bogaty?
— Pewnie tak. — Mama wzruszyła ramionami. — Ma bardzo drogi samochód.
— To dlaczego jest taki smutny? — zdziwiła się Hania.
W tej chwili przechodził obok chłopak ze smartfonem w rękach. Z zapałem w coś grał na swoim telefonie. Dziewczynka aż podskoczyła z ciekawości.
— Cześć! — zawołała. — Ty masz drogi telefon?
— Cześć. No mam... — odrzekł chłopak, patrząc ze zdziwieniem na Hanię.
— To dlaczego się nie cieszysz?
— A z czego mam się cieszyć? — odparł. — No mam telefon to mam, nic specjalnego. Gdybym miał własny motocykl, wtedy naprawdę bym się cieszył!
Hania ponownie wzięła mamę za rękę.