Bańki mydlane
Grażynka bardzo lubiła puszczać bańki mydlane. Lubiła patrzeć, jak latają, błyszczą w słońcu, a potem pękają i zamieniają się w małe kropelki.
Jednak jedna bańka okazała się magiczna i nie pękła. Grażynka bardzo się zdziwiła i zaczęła ją obserwować. Najpierw bańka poleciała do kwiatka i przywitała się z nim. Potem usiadła na trawie, podskoczyła i poleciała dalej. Kiedy Grażynka podeszła bliżej, zobaczyła, że poprzez mydlaną bańkę wszystko wydaje się większe i bardziej kolorowe.
– Chcesz, żebym poleciała do nieba i przyniosła ci gwiezdny prezent? – zaproponowała Grażynce bańka mydlana.
― Pewnie, że chcę! Ale czy potrafisz pofrunąć tak wysoko? ― odpowiedziała dziewczynka.
― Potrafię, bo jestem lekka!
Mydlana bańka poleciała wysoko, wysoko i wróciła cała pokryta gwiezdnym pyłem. Grażynka zobaczyła go i aż westchnęła, zachwycona.
― Jak jasno świecisz i jaka jesteś piękna! ― wykrzyknęła. ― Czy mogę polecieć z tobą w kosmos?
― Nie, Grażynko, jesteś ciężka i nie masz skrzydeł, żeby wzbić się w powietrze ― odpowiedziała bańka mydlana. ― Ale mogę ci opowiedzieć o tym, co widziałam w kosmosie, a ty połóż się do łóżeczka i słuchaj.