Bajka o "niechcący"

okladka-nespodivana-kazka
Była sobie kiedyś dziewczynka o imieniu Wika, która bardzo lubiła używać słów „niechcący” i „przypadkiem”. Rzecz w tym, że pewnego dnia Wika zrozumiała, że te magiczne słowa pomagają jej uniknąć wszelkich kar. Wystarczyło, że kogoś popchnęła lub potrąciła i powiedziała: „Przepraszam, to było niechcący”, a wszystko jej uchodziło na sucho. I stopniowo dziewczynka zaczęła tego nadużywać. Czasami Wika celowo popychała lub przezywała kogoś. Jeśli dorośli to zauważali, dziewczynka od razu mówiła: „Przepraszam, to było niechcący”. Dorośli wierzyli jej i nie karali jej za to. Ale pewnego razu mama zobaczyła, jak Wika specjalnie popchnęła swojego młodszego brata Ignasia. — Dlaczego to zrobiłaś? — zapytała surowo mama. — Przepraszam, ja niechcący — odpowiedziała dziewczynka, jak zwykle. — Nieprawda, widziałam, że zrobiłaś to celowo. Widziałaś przecież swojego brata, kiedy biegłaś obok niego. — No i co? — A to, że teraz źle postąpiłaś i wcale tego nie żałujesz. Po prostu nie chcesz, żebym cię skrzyczała i dlatego mówisz, że to było niechcący. Ale ja widziałam, że to nie było przypadkiem. Za swoje słowa i postępowanie zawsze trzeba być odpowiedzialnym.
5,0
218
  • 5–7 lat
  • Dla chłopca
  • Dla dziewczynki
  • wychowanie
  • wartości i zasady

Żeby czytać bajki lub słuchać bajek, musisz się zalogować

Zaloguj się

Pliki cookie

Używamy plików cookie, aby ulepszyć działanie serwisu. Klikając „Akceptuj wszystkie”, wyrażasz zgodę na przetwarzanie plików cookie zgodnie z polityką prywatności

Background
Background