Bajka o Mirce
Była sobie raz dziewczynka imieniem Mirka, która uczyła się w pierwszej klasie. I tak bardzo nie lubiła chodzić do szkoły, że rano nie chciała wstawać z łóżka.
― Mirka, czas się zbierać! ― wołała ją mama.
― Nie chcę! ― odpowiadała dziewczynka i przewracała się na drugi bok, zakrywając głowę kołdrą.
― Jeśli nie będziesz się uczyć, niczego pożytecznego się nie dowiesz ― nalegała mama.
― No i dobrze! Nie muszę umieć czytać i pisać! ― burczała Mirka niegrzecznie.
Na lekcjach Mirka rozmyślała o niebieskich migdałach i nie robiła tego, o co prosiła nauczycielka. W dzienniczku miała same jedynki i dwójki, a w zeszytach naklejki ze smutnymi słoneczkami i płaczącymi chmurkami, ale Mirka zupełnie się tym nie przejmowała.
Pewnego razu Mirka przyszła do szkoły i przed budynkiem spotkała kotka. Kotek głośno mruczał i patrzył na dziewczynkę z nadzieją.
― Czego chcesz, malutki? ― zapytała Mirka, głaszcząc kotka.
― Cześć! ― Nagle kotek odezwał się ludzkim głosem.
― Ojej! Ty umiesz mówić! ― zawołała uradowana dziewczynka.
― I nie tylko. Jeszcze bardzo lubię się uczyć i dowiadywać ciekawych rzeczy, ale nie chcą mnie wpuścić do szkoły ― poskarżył się kotek.