Autobus i trudności
Był sobie mały autobus, który cały czas stał w miejscu. Nie dlatego, że nie miał kół lub nie umiał się poruszać, ale dlatego, że bał się trudności. Przerażały go wyboje na drodze, różne przeszkody, a przede wszystkim nieznana przyszłość.
Mały autobus nawet nie bawił się ze swoimi przyjaciółmi, bo po to należałoby się ruszyć z miejsca, a on się tego obawiał. Oczywiście nudził się, spędzając całe dni w taki sposób, ale uspokajał się tym, że jest bezpieczny. A przynajmniej tak mu się wydawało...
Aż pewnego dnia stało się coś takiego: mały autobus stał jak zawsze w miejscu i patrzył, jak jego przyjaciele bawią się wesoło. Nagle pogoda gwałtownie się pogorszyła i z nieba spadł grad. Inne autobusy rozjechały się w różne strony, ale nasz bohater nie wiedział co robić. Po raz pierwszy w życiu bał się pozostać na miejscu, ale nie mógł też ruszyć! Po prostu stał i bał się, zamiast schronić się przed gradem, który tłukł boleśnie jego karoserię.
Wtedy jeden z jego przyjaciół wrócił, żeby mu pomóc.
–– No dalej! –– Zaczął popychać mały autobus do przodu. –– Ruszaj się! Teraz tylko ty sam możesz sobie pomóc –– wysapał przyjaciel naszego bohatera.
W końcu mały autobus posłuchał i... sam ruszył z miejsca! Stopniowo nabierał prędkości i z każdym metrem pozostawionym za sobą stawał się coraz szczęśliwszy i pewniejszy siebie.
Od tego czasu autobusik zrozumiał: stanie w miejscu jest jeszcze straszniejsze niż strach przed nieznanym. Tak, na drodze zdarzają się wyboje i przeszkody, ale to nie jest powód, żeby nie ruszyć naprzód. Ważne, żeby działać bez względu na wszystko!